Czytasz posty znalezione dla frazy: figury taneczne





Temat: Flamenco dla początkujących
Flamenco dla początkujących
Zapraszam osoby z Lublina i okolic, które chciały by rozpocząć przygodę z flamenco na naukę tańca. Zajęcia prowadzą instruktorki z Estudio de Baile Flamenco Alegria.

Estudio to nie tylko szkoła tańca ale i organizacja propagująca kulturę hiszpańską w naszym regione. Estudio jest pomysłodawcą i współorganizatorem Festiwalu Flamenco Fiesta Alegria, którego II edycja odbyła się w tym roku w Lublinie.

Zajęcia dla grup początkujących odbywają się w formie:

*** stałych zajęć (1 w tygodniu)
*** weekendowych warsztatów (najbliższy termin: 6-7 listopada)


Podczas tych zajęć instruktorki z Estudio de Baile Flamenco Alegria przedstawią zasady tańca flamenco: podstawowe rytmy, pracę rąk, figury taneczne, stepy i palmas (wyklaskiwanie rytmu). Ponadto uczestnicy zajęć będą mogli nauczyć się sevillanas.

W warsztatach i stałych zajęciach bierze udział niewielka liczba osób (maksymalnie 5), w związku z czym, instruktorki mają możliwość dostosowania tempa i rodzaju ćwiczeń do każdego z uczestników.
Zakończenie warsztatów stanowić będzie będzie Andrzejkowy Wieczór Flamenco.

INFORMACJE I ZAPISY:
e-mail:info.estudio@wp.pl Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: AGH
Dużo się tu dzieje!!!!!!!!
Szałowe Walentynki na AGH !!!

Body Language na usługach skutecznego uwodzenia ;)

Błyskawiczny i praktyczny kurs najważniejszych stylów tańca

Walentynkowy PR

Figury a la Dirty Dancing

I jeszcze:

* Taniec z 1, 2 i 3 osobami na raz
* Prowadzenie partnerki bez pomocy rąk
* Taniec w ciemnościach
* Figury taneczne podnoszące atrakcyjność fizyczną i poprawiające ogólny
wizerunek

* Tajniki skutecznego i przyjemnego prowadzenia partnerki w tańcu
* Tajniki przyjemnego odczuwania skutecznego prowadzenia przez partnera w tańcu
* Jak dać się prowadzić partnerowi?

Poważna wiedza podana w sposób rozrywkowy.

Zajęcia rozwijające osobowość i dostarczające mnóstwo pozytywnej energii.

Jednym słowem 3h świetnego tańczenia i wspaniałej zabawy !!



KIEDY: 14 lutego 2008 (Walentynki :* )

w godzinach od 13:00 d 16:00

GDZIE: Miasteczko Studenckie AGH - Sala nad Basenem AGH - ul. Buszka 4

Po warsztatach basen i jacuzzi! Zabierzcie ze sobą stroje sportowe!


Wstęp wolny!

Zapraszamy wszystkich:

singli, grupy znajomych, pary

Zgłoszenia prosimy kierować pod adres agh@sawares.eu Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: Więcej o masażach i zabiegach odchdzających
ha ha jak masz problem z odchudzaniem to nie masaze ale zacznij pewnego
dnia przestac slodzic herbate i kawe , zacznij jesc czarny chleb , albo
wcale , duzo nabialu i owocow pomijajac weglowodany , stosujac cwiczenia i
aerobic.

Aerobic to mam na mysli rozne fajne figury taneczne pod ulubiona muzyke ,
polaczone ze skokami i przysiadami najlepiej samemu przed lustrem.Jednym
slowem cos przy czym sie wyzyjesz fizycznie i masz przyjemnosc.
Czyli jednym slowem - zwariowany taniec dla siebie

w ten sposob zaczniesz zdrowy sposob zycia a masaze to tak jak krem na stary
wytarty but ale ogolnie skora musi sie lsnic od srodka

Ewentualnie mozna zrobic odsysanie tluszczu ale po co lezec w szpitalu jak
mozna sie wyzyc na parkiecie? Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: teledysk- co to za zespół??
teledysk- co to za zespół??
przypomniałam sobie pewną piosenkę ale za nic nie mogę sobie przypomnieć kto
ja śpiewa i jaki jest jej tytuł. pamiętam teledysk: 2 czarnoskóre kobiety,
zawieszone w powietrzu wykonują jakieś tam figury taneczne- wisząc. klip w
dosyć ciemnej tonacji, dzieje sie chyba w nocy, bo niebo jest rozgwieżdżone.
Na bank ten zespół pochodzi ze stanów i wczesnej w jego skład wchodziły 3
kobiety. aha to raczej popowa formacja...
Pomóżcie bo zaraz sie wykończę myśląc co to może być

************
"Jest jeden sposób, by skupić na moment uwagę wszystkich na sobie, tak żeby
rzeczywiście o tobie pomyśleli... nieodwracalny niestety. Ceną za moment
chwały jest śmierć..."
K.N. Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: sopot czesc III
Rzeczywiście, popsuli całkiem odbiór Village People nie pokazując
jak oni tańczą. Samą muzykę to mamy w radio, a żeby pokazać
publiczność nie trzeba zapraszać gwiazd.
Biorąc pod uwagę zauważone już wcześniej przez striepo skandaliczne
sprzężenia podczas dużej części występu Sisters Sledge, dochodzę do
wniosku, że TVN ma bardzo kiepskich ludzi od tego typu widowisk,
bardzo nieprofesjonalnych. Chyba że te przełączenia robił jakiś
automat? Bo człowiek który ma oczy i uszy, który chociaż raz w życiu
był na dyskotece i widział "Gorączkę sobotniej nocy" pokazałby
figury taneczne Village People.
Kayah mnie także rozczarowała. Udziwnia swoje piosenki (nudzi się?),
tak, że już prawie niczym się nie różnią, odchodzi od linii
melodycznej, wyje. W rezultacie najprzyjemniej się słucha zepołu
muzycznego i chórku mieszanego, rzeczywiście świetnego. "Song
stojących w kolejce" - totalne nieporozumienie. To była piosenka
okolicznościowa, po co ją odkurzać, słowa są zupełnie nieaktualne,
niezrozumiałe dla młodego pokolenia? Piosenka Jantar "Nic nie może
wiecznie trwać" także się niestety zestarzała. Nie wszystko się
nadaje na cover.
Dlaczego Gloria Gaynor zaśpiewała swoje piosenki tak jak kiedyś,
mimo że śpiewała je więcej razy niż Kayah swoje? Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: Warsztaty tańca i wizerunku KRAKÓW
Warsztaty tańca i wizerunku KRAKÓW
Na tegoroczne Walentynki Stowarzyszenie Wspierania Rozwoju Studentów przygotowało unikatową ofertę WARSZTATÓW TAŃCA I WIZERUNKU!

Zapraszamy 14.02 g. 13:00-16:00

Miasteczko Studenckie, sala nad Basenem AGH



W programie:

* walentynkowy PR
* body language na usługach skutecznego uwodzenia
* błyskawiczny i praktyczny kurs najważniejszych stylów tańca
* figury jak z Dirty Dancing
* taniec z jedną, dwoma, trzema osobami naraz
* prowadzenie partnerki bez pomocy rąk
* taniec „w ciemnościach"
* figury taneczne podnoszące atrakcyjność fizyczną i poprawiające ogólny wizerunek
* tajniki skutecznego i przyjemnego prowadzenia partnerki w tańcu /
przyjemnego odczuwania skutecznego prowadzenia przez partnera w tańcu (jak dać się prowadzić?)
* poważna wiedza podana w sposób rozrywkowy
* zajęcia rozwijające osobowość i dostarczające mnóstwo pozytywnej energii

Jednym słowem: 3h wspaniałego TAŃCZENIA i świetnej ZABAWY!

Po warsztatach dodatkowo BASEN I JACUZZI

Wstęp wolny dla Ciebie, Twojej pary i znajomych!



Kontakt: agh@sawares.eu Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Paula: 603 17 35 39

Rafał: 507 174 496



Powyższa tematyka kontynuowana będzie na regularnych warsztatach tańca i wizerunku w lutym. Zaglądnij na www.sawares.eu Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: Flamenceo dla początkujących
Flamenceo dla początkujących
Zapraszam osoby z Lublina i okolic, które chciały by rozpocząć przygodę z flamenco na naukę tańca. Zajęcia prowadzą instruktorki z Estudio de Baile Flamenco Alegria.

Estudio to nie tylko szkoła tańca ale i organizacja propagująca kulturę hiszpańską w naszym regione. Estudio jest pomysłodawcą i współorganizatorem Festiwalu Flamenco Fiesta Alegria, którego II edycja odbyła się w tym roku w Lublinie.

Zajęcia dla grup początkujących odbywają się w formie:

*** stałych zajęć (1 w tygodniu)
*** weekendowych warsztatów (najbliższy termin: 6-7 listopada)

Podczas tych zajęć instruktorki z Estudio de Baile Flamenco Alegria przedstawią zasady tańca flamenco: podstawowe rytmy, pracę rąk, figury taneczne, stepy i palmas (wyklaskiwanie rytmu). Ponadto uczestnicy zajęć będą mogli nauczyć się sevillanas.

W warsztatach i stałych zajęciach bierze udział niewielka liczba osób (maksymalnie 5), w związku z czym, instruktorki mają możliwość dostosowania tempa i rodzaju ćwiczeń do każdego z uczestników. Zakończenie warsztatów stanowić będzie będzie Andrzejkowy Wieczór Flamenco.

INFORMACJE I ZAPISY:
e-mail:info.estudio@wp.pl

Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: START 14.02 Warsztaty tańca i wizerunku KRAKÓW
START 14.02 Warsztaty tańca i wizerunku KRAKÓW
Szałowe Walentynki na AGH !!!

Body Language na usługach skutecznego uwodzenia ;)

Błyskawiczny i praktyczny kurs najważniejszych stylów tańca

Walentynkowy PR

Figury a la Dirty Dancing

I jeszcze:

* Taniec z 1, 2 i 3 osobami na raz
* Prowadzenie partnerki bez pomocy rąk
* Taniec w ciemnościach
* Figury taneczne podnoszące atrakcyjność fizyczną i poprawiające ogólny
wizerunek

* Tajniki skutecznego i przyjemnego prowadzenia partnerki w tańcu
* Tajniki przyjemnego odczuwania skutecznego prowadzenia przez partnera w
tańcu
* Jak dać się prowadzić partnerowi?

Poważna wiedza podana w sposób rozrywkowy.

Zajęcia rozwijające osobowość i dostarczające mnóstwo pozytywnej energii.

Jednym słowem 3h świetnego tańczenia i wspaniałej zabawy !!



KIEDY: 14 lutego 2008 (Walentynki :* )

w godzinach od 13:00 d 16:00

GDZIE: Miasteczko Studenckie AGH - Sala nad Basenem AGH - ul.
Buszka 4

Po warsztatach basen i jacuzzi! Zabierzcie ze sobą stroje sportowe!


Wstęp wolny!

Zapraszamy wszystkich:

singli, grupy znajomych, pary

Zgłoszenia prosimy kierować pod adres agh@sawares.eu Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: jaki utwór na 1-szy taniec???
Naprawdę, polonez jest fantastyczny. Żaden naród nie wytworzył równie
wspaniałego tańca na rozpoczęcie radosnych a podniosłych uroczystości.
Wypadałoby, żeby kilka par umiało się poruszać tym uroczystym krokiem, a nie
tylko podrygiwać jak kurczaki. Inni od razu będą naśladować. No i jakiś
wodzirej musi poprowadzić korowód i zorganizować ze dwie figury taneczne.
Taniec rozpoczyna (zdaje mi się) starosta ze starościną, a za nimi młodzi idą,
za którymi panny dworskie z drużbami :) Rodzice mogą siedzieć razem, wtedy
młodzi i korowód podchodzą oddać im honor, albo mogą też poloneza wodzić,
zadowoleni, że udało im się wypchnąć córkę za mąż, i zadowoleni, że syn chapnął
posag. :) Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: Strachy na Lachy
Zagrali ladnie. Grabaz jakis taki troche marudny na poczatku,
zdziwiony ze trafil na prownicje. On tez nie pamieta ze kasety Holy
Toy wydawane byly u nas, kiedy wiekszosc narodu nie wiedziala o ich
istnieniu. No ale zostawili troche zdrowia na scenie, tak ze mozna
im wybaczyc. Publika tez malo nie padla, ale to przez brak
wentylacji. Nawet troche emerytow bylo Szuszu, Smoku, Wojtek, Maskot
na balkonie wykonywal figury taneczne na miare tanca z gwiazdami.
Pozdrawiam.

Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co?
automobiklub podlaski zorganizował 16 rajd niepodległości. ha!
startował tam jeden samochód na widok którego łza mi sie w oku
zakręciła. przed laty szczyt elegancji i zamożności. duży fiat 125p.
dziś podobno można go nabyć juz za 100 złotych. a'proszę - nadal
startuje w rajdach: www.szukamypolski.pl/radarxl.php?
id=5498&f=8
wieczorem idziemy z córką do teatru Wegierki na zawody hip-hopowców.
kolezkowie będą walczyc na figury taneczne i zapowiadają walkę do
upadłego!
też porobimy trochę fotek. córka moja choć skończyła wczoraj dopiero
11 lat, juz się może pochwalić, że w niektórych czasopismach drukują
jej zdjęcia! Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: Pytanie erotyczne, znaczy -retoryczne :))))
meduza4 napisała:

> No wlasnie ze ja tez nie sprawdzalam lozkowych
> mozliwosci mojego tancerza, ale w koncu przeciez
> mam namiary :)))))))))))))))))
> Jeszcze nic straconego :)))))))))))))))

I wtedy opiszesz je dokładnie - porównując poszczególne pozycje i łóżkowe i
figury taneczne :))))))) Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: Jak to się pisze ?? ----->>>>>>> &q
Figury taneczne
Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: Prezydent wezwany przed komisję śledczą
Już ćwiczy figury taneczne i kilka piosenek ..
..kabaretowych. Przed przesłuchaniem łyknie coś na uspokojenie ...
Egzamin pewnie zda - miał dużo czasu na uzgodnienie tekstu z przyjaciółmi. Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: Jak dorośli ludzie kończą
:DDD

Oczywiście, mina pod tytułem: "No co się tak patrzycie, to wy tak nie macie?" :D

My wczoraj obie, jedna po drugiej, prawie poległyśmy na malutkim schodku. Też to
się dało przerobiś na figury taneczne i pełen luz :D

Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: Poradźcie człowiekowi w niedoli
Człowieku w niedoli :)) Ciesz się! Może to ta blondynka właśnie???
Trzymam kciuki, a Ty trenuj tańce, kroki, ćwicz figury taneczne...
Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: Pytanie erotyczne, znaczy -retoryczne :))))
Ale przeciez...
figury taneczne i pozycje erotyczne to chyba nie to
samo???
Jak mam je porownywac???
Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: Happy Feet (GBA)

A2M ( producent )
Midway Games ( wydawca )
Electronic Arts Polska ( dystrybutor PL )
zręcznościowe / przygodowe
14 listopada 2006 ( światowa data premiery )
24 listopada 2006 ( data wydania w Polsce )
24 listopada 2006 ( Europejska data premiery )
14 listopada 2006 ( data premiery w USA )
tryb gry: single / multiplayer
wymagania wiekowe: brak ograniczeń


Happy Feet to gra komputerowa będąca adaptacją zabawnego, animowanego filmu o tej samej nazwie (w Polsce występujący pod tytułem Tupot Małych Stóp).

Happy Feet to gra komputerowa będąca adaptacją zabawnego, animowanego filmu o tej samej nazwie (w Polsce występujący pod tytułem Tupot Małych Stóp). Program należy do gatunku action/adventure, łączy więc elementy przygodowe z familijną, 'muzyczną' grą akcji, stanowczo opierając się oczywiście na scenariuszu filmowego pierwowzoru. Kierujemy losami sympatycznego pingwinka o imieniu Mumble, mającego jednak troszkę problemów z wkomponowaniem się w lokalną gromadę tych charakterystycznych nielotów.

Najważniejszą przyczyną problemów naszego pingwinka jest brak zasadniczej zdolności wokalnych – niezwykle istotnej umiejętności wszystkich pingwinów cesarskich, do których zalicza się także Mumble. Nie potrafiąc wydusić z siebie ani jednej nuty, jest ewenementem wśród przedstawicieli swojej rasy i nie przysparza mu to bynajmniej wielu korzyści – nie znając swojej “Pieśni Serca” nie może skutecznie zabiegać o względy Glorii, ukochanej pingwinki, będącej przy okazji obiektem westchnień dla większości lokalnej “pingwinerii” płci męskiej. Nasz bohater potrafi jednak wyśmienicie stepować w rytm tworzonych przez inne zwierzęta melodii, dzięki czemu wcale nie stoi na straconej pozycji i, mimo początkowego otrzymania statusu persona non grata w rodzimej społeczności, z czasem powróci do stada jako zbawca i bohater. Pod względem fabularnym gra wiernie odwzorowuje historie opowiedzianą w filmowym oryginale, uzupełniając ją o dodatkowe treści. Możemy więc bezpośrednio wziąć udział w ulubionych scenach oraz spotkać dobrze znanych z dużego ekranu bohaterów.

Gracz steruje poczynaniami Mumble'a, przeżywając wraz z nim serię mniej lub bardziej porywających przygód, wypełnionych świetną oprawą muzyczną i dopracowaną, w pełni animowaną szatą graficzną. Wykonujemy bardzo charakterystyczne dla pingwinów czynności – pływamy w arktycznym akwenach, zjeżdżamy po śniegu na brzuchu niczym na sankach, zwiedzamy różne rejony Antarktyki oraz oczywiście zachwycamy lokalne zwierzaki swymi nieprzeciętnymi umiejętnościami stepowania i tańca. Końcowy sukces uwarunkowany jest przede wszystkim przyzwoitym wyczuciem rytmu oraz zręcznością, której nie może zabraknąć żadnemu amatorowi tańców i tym podobnych parkietowych wyczynów. W nagrodę za widowiskowość i wysoki kunszt taneczny gracz otrzymuje dostęp do nowych lokacji oraz odblokowuje kolejne, coraz ciekawsze figury taneczne. Bawimy się przy niezwykle różnorodnej ścieżce dźwiękowej, zawierającej utwory z wielu gatunków muzycznych, m.in. rock, disco, country. Biegun polarny obfituje zarówno w miejsca niezwykle ciekawe, jak i potwornie niebezpieczne – w czasie naszej podróży stajemy oko w oko z lampartem morskim, zaprzyjaźniamy się z grupką zabawnych pingwinów Adeli, a ostatecznie przeżywamy bliskie spotkanie z przedstawicielami ludzkości. W sumie rozprawiamy się z 28 misjami, umiejscowionymi w pięciu różnych obszarach (m.in. Kraina Pingwinów Cesarskich, legowiska Słoni Morskich, ogród zoologiczny). W czasie każdej misji możemy kolekcjonować różnego rodzaju gadżety (rybki, płatki śniegu, nuty piosenek itp.), które w różnoraki sposób pomagają nam w rozgrywce. Co ciekawe, Mumble nie jest bohaterem statycznym – w zależności od wybranego poziomu, nasz pingwin znajduje się w różnym stadium rozwoju, może więc być zarówno młodziutkim, ciekawym świata pingwinkiem, jak i dorosłym i nieco dojrzalszym zwierzęciem.

Happy Feet to także, a de facto przede wszystkim, gra dla całej rodziny, nie dziwi więc rozbudowana obsługa rozgrywki wieloosobowej. W Family Mode do dwóch graczy jednocześnie konkuruje w jednym z kilku dostępnych trybów rozgrywki, m.in. w zjeździe z góry na brzuchu, turnieju tanecznym czy pływaniu rytmicznym.






KUNIEC
Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: Happy Feat (NDS)

kategoria: zręcznościowe
przygodowe
producent: A2M
wydawca: Midway Games
dystrybutor PL: Electronic Arts Polska
data wydania Europa: 24 listopada 2006
data wydania PL: 24 listopada 2006
data wydania USA: 14 listopada 2006

Happy Feet to gra komputerowa będąca adaptacją zabawnego, animowanego filmu o tej samej nazwie (w Polsce występujący pod tytułem Tupot Małych Stóp). Program należy do gatunku action/adventure, łączy więc elementy przygodowe z familijną, 'muzyczną' grą akcji, stanowczo opierając się oczywiście na scenariuszu filmowego pierwowzoru. Kierujemy losami sympatycznego pingwinka o imieniu Mumble, mającego jednak troszkę problemów z wkomponowaniem się w lokalną gromadę tych charakterystycznych nielotów.

Najważniejszą przyczyną problemów naszego pingwinka jest brak zasadniczej zdolności wokalnych – niezwykle istotnej umiejętności wszystkich pingwinów cesarskich, do których zalicza się także Mumble. Nie potrafiąc wydusić z siebie ani jednej nuty, jest ewenementem wśród przedstawicieli swojej rasy i nie przysparza mu to bynajmniej wielu korzyści – nie znając swojej “Pieśni Serca” nie może skutecznie zabiegać o względy Glorii, ukochanej pingwinki, będącej przy okazji obiektem westchnień dla większości lokalnej “pingwinerii” płci męskiej. Nasz bohater potrafi jednak wyśmienicie stepować w rytm tworzonych przez inne zwierzęta melodii, dzięki czemu wcale nie stoi na straconej pozycji i, mimo początkowego otrzymania statusu persona non grata w rodzimej społeczności, z czasem powróci do stada jako zbawca i bohater. Pod względem fabularnym gra wiernie odwzorowuje historie opowiedzianą w filmowym oryginale, uzupełniając ją o dodatkowe treści. Możemy więc bezpośrednio wziąć udział w ulubionych scenach oraz spotkać dobrze znanych z dużego ekranu bohaterów.

Gracz steruje poczynaniami Mumble'a, przeżywając wraz z nim serię mniej lub bardziej porywających przygód, wypełnionych świetną oprawą muzyczną i dopracowaną, w pełni animowaną szatą graficzną. Wykonujemy bardzo charakterystyczne dla pingwinów czynności – pływamy w arktycznym akwenach, zjeżdżamy po śniegu na brzuchu niczym na sankach, zwiedzamy różne rejony Antarktyki oraz oczywiście zachwycamy lokalne zwierzaki swymi nieprzeciętnymi umiejętnościami stepowania i tańca. Końcowy sukces uwarunkowany jest przede wszystkim przyzwoitym wyczuciem rytmu oraz zręcznością, której nie może zabraknąć żadnemu amatorowi tańców i tym podobnych parkietowych wyczynów. W nagrodę za widowiskowość i wysoki kunszt taneczny gracz otrzymuje dostęp do nowych lokacji oraz odblokowuje kolejne, coraz ciekawsze figury taneczne. Bawimy się przy niezwykle różnorodnej ścieżce dźwiękowej, zawierającej utwory z wielu gatunków muzycznych, m.in. rock, disco, country. Biegun polarny obfituje zarówno w miejsca niezwykle ciekawe, jak i potwornie niebezpieczne – w czasie naszej podróży stajemy oko w oko z lampartem morskim, zaprzyjaźniamy się z grupką zabawnych pingwinów Adeli, a ostatecznie przeżywamy bliskie spotkanie z przedstawicielami ludzkości. W sumie rozprawiamy się z 28 misjami, umiejscowionymi w pięciu różnych obszarach (m.in. Kraina Pingwinów Cesarskich, legowiska Słoni Morskich, ogród zoologiczny). W czasie każdej misji możemy kolekcjonować różnego rodzaju gadżety (rybki, płatki śniegu, nuty piosenek itp.), które w różnoraki sposób pomagają nam w rozgrywce. Co ciekawe, Mumble nie jest bohaterem statycznym – w zależności od wybranego poziomu, nasz pingwin znajduje się w różnym stadium rozwoju, może więc być zarówno młodziutkim, ciekawym świata pingwinkiem, jak i dorosłym i nieco dojrzalszym zwierzęciem.

Happy Feet to także, a de facto przede wszystkim, gra dla całej rodziny, nie dziwi więc rozbudowana obsługa rozgrywki wieloosobowej. W Family Mode do dwóch graczy jednocześnie konkuruje w jednym z kilku dostępnych trybów rozgrywki, m.in. w zjeździe z góry na brzuchu, turnieju tanecznym czy pływaniu rytmicznym.


KUNIEC
Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: Happy_Feet_PAL_Wii


Happy Feet to gra komputerowa będąca adaptacją zabawnego, animowanego filmu o tej samej nazwie (w Polsce występujący pod tytułem Tupot Małych Stóp). Program należy do gatunku action/adventure, łączy więc elementy przygodowe z familijną, 'muzyczną' grą akcji, stanowczo opierając się oczywiście na scenariuszu filmowego pierwowzoru. Kierujemy losami sympatycznego pingwinka o imieniu Mumble, mającego jednak troszkę problemów z wkomponowaniem się w lokalną gromadę tych charakterystycznych nielotów.

Najważniejszą przyczyną problemów naszego pingwinka jest brak zasadniczej zdolności wokalnych – niezwykle istotnej umiejętności wszystkich pingwinów cesarskich, do których zalicza się także Mumble. Nie potrafiąc wydusić z siebie ani jednej nuty, jest ewenementem wśród przedstawicieli swojej rasy i nie przysparza mu to bynajmniej wielu korzyści – nie znając swojej “Pieśni Serca” nie może skutecznie zabiegać o względy Glorii, ukochanej pingwinki, będącej przy okazji obiektem westchnień dla większości lokalnej “pingwinerii” płci męskiej. Nasz bohater potrafi jednak wyśmienicie stepować w rytm tworzonych przez inne zwierzęta melodii, dzięki czemu wcale nie stoi na straconej pozycji i, mimo początkowego otrzymania statusu persona non grata w rodzimej społeczności, z czasem powróci do stada jako zbawca i bohater. Pod względem fabularnym gra wiernie odwzorowuje historie opowiedzianą w filmowym oryginale, uzupełniając ją o dodatkowe treści. Możemy więc bezpośrednio wziąć udział w ulubionych scenach oraz spotkać dobrze znanych z dużego ekranu bohaterów.

Gracz steruje poczynaniami Mumble'a, przeżywając wraz z nim serię mniej lub bardziej porywających przygód, wypełnionych świetną oprawą muzyczną i dopracowaną, w pełni animowaną szatą graficzną. Wykonujemy bardzo charakterystyczne dla pingwinów czynności – pływamy w arktycznym akwenach, zjeżdżamy po śniegu na brzuchu niczym na sankach, zwiedzamy różne rejony Antarktyki oraz oczywiście zachwycamy lokalne zwierzaki swymi nieprzeciętnymi umiejętnościami stepowania i tańca. Końcowy sukces uwarunkowany jest przede wszystkim przyzwoitym wyczuciem rytmu oraz zręcznością, której nie może zabraknąć żadnemu amatorowi tańców i tym podobnych parkietowych wyczynów. W nagrodę za widowiskowość i wysoki kunszt taneczny gracz otrzymuje dostęp do nowych lokacji oraz odblokowuje kolejne, coraz ciekawsze figury taneczne. Bawimy się przy niezwykle różnorodnej ścieżce dźwiękowej, zawierającej utwory z wielu gatunków muzycznych, m.in. rock, disco, country. Biegun polarny obfituje zarówno w miejsca niezwykle ciekawe, jak i potwornie niebezpieczne – w czasie naszej podróży stajemy oko w oko z lampartem morskim, zaprzyjaźniamy się z grupką zabawnych pingwinów Adeli, a ostatecznie przeżywamy bliskie spotkanie z przedstawicielami ludzkości. W sumie rozprawiamy się z 28 misjami, umiejscowionymi w pięciu różnych obszarach (m.in. Kraina Pingwinów Cesarskich, legowiska Słoni Morskich, ogród zoologiczny). W czasie każdej misji możemy kolekcjonować różnego rodzaju gadżety (rybki, płatki śniegu, nuty piosenek itp.), które w różnoraki sposób pomagają nam w rozgrywce. Co ciekawe, Mumble nie jest bohaterem statycznym – w zależności od wybranego poziomu, nasz pingwin znajduje się w różnym stadium rozwoju, może więc być zarówno młodziutkim, ciekawym świata pingwinkiem, jak i dorosłym i nieco dojrzalszym zwierzęciem.

Happy Feet to także, a de facto przede wszystkim, gra dla całej rodziny, nie dziwi więc rozbudowana obsługa rozgrywki wieloosobowej. W Family Mode do dwóch graczy jednocześnie konkuruje w jednym z kilku dostępnych trybów rozgrywki, m.in. w zjeździe z góry na brzuchu, turnieju tanecznym czy pływaniu rytmicznym




PW:by zerrox
KUNIEC
Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: Happy Feet (PS2)

Happy Feet to gra komputerowa będąca adaptacją zabawnego, animowanego filmu o tej samej nazwie (w Polsce występujący pod tytułem Tupot Małych Stóp). Program należy do gatunku action/adventure, łączy więc elementy przygodowe z familijną, 'muzyczną' grą akcji, stanowczo opierając się oczywiście na scenariuszu filmowego pierwowzoru. Kierujemy losami sympatycznego pingwinka o imieniu Mumble, mającego jednak troszkę problemów z wkomponowaniem się w lokalną gromadę tych charakterystycznych nielotów.

Najważniejszą przyczyną problemów naszego pingwinka jest brak zasadniczej zdolności wokalnych – niezwykle istotnej umiejętności wszystkich pingwinów cesarskich, do których zalicza się także Mumble. Nie potrafiąc wydusić z siebie ani jednej nuty, jest ewenementem wśród przedstawicieli swojej rasy i nie przysparza mu to bynajmniej wielu korzyści – nie znając swojej “Pieśni Serca” nie może skutecznie zabiegać o względy Glorii, ukochanej pingwinki, będącej przy okazji obiektem westchnień dla większości lokalnej “pingwinerii” płci męskiej. Nasz bohater potrafi jednak wyśmienicie stepować w rytm tworzonych przez inne zwierzęta melodii, dzięki czemu wcale nie stoi na straconej pozycji i, mimo początkowego otrzymania statusu persona non grata w rodzimej społeczności, z czasem powróci do stada jako zbawca i bohater. Pod względem fabularnym gra wiernie odwzorowuje historie opowiedzianą w filmowym oryginale, uzupełniając ją o dodatkowe treści. Możemy więc bezpośrednio wziąć udział w ulubionych scenach oraz spotkać dobrze znanych z dużego ekranu bohaterów.

Gracz steruje poczynaniami Mumble'a, przeżywając wraz z nim serię mniej lub bardziej porywających przygód, wypełnionych świetną oprawą muzyczną i dopracowaną, w pełni animowaną szatą graficzną. Wykonujemy bardzo charakterystyczne dla pingwinów czynności – pływamy w arktycznym akwenach, zjeżdżamy po śniegu na brzuchu niczym na sankach, zwiedzamy różne rejony Antarktyki oraz oczywiście zachwycamy lokalne zwierzaki swymi nieprzeciętnymi umiejętnościami stepowania i tańca. Końcowy sukces uwarunkowany jest przede wszystkim przyzwoitym wyczuciem rytmu oraz zręcznością, której nie może zabraknąć żadnemu amatorowi tańców i tym podobnych parkietowych wyczynów. W nagrodę za widowiskowość i wysoki kunszt taneczny gracz otrzymuje dostęp do nowych lokacji oraz odblokowuje kolejne, coraz ciekawsze figury taneczne. Bawimy się przy niezwykle różnorodnej ścieżce dźwiękowej, zawierającej utwory z wielu gatunków muzycznych, m.in. rock, disco, country. Biegun polarny obfituje zarówno w miejsca niezwykle ciekawe, jak i potwornie niebezpieczne – w czasie naszej podróży stajemy oko w oko z lampartem morskim, zaprzyjaźniamy się z grupką zabawnych pingwinów Adeli, a ostatecznie przeżywamy bliskie spotkanie z przedstawicielami ludzkości. W sumie rozprawiamy się z 28 misjami, umiejscowionymi w pięciu różnych obszarach (m.in. Kraina Pingwinów Cesarskich, legowiska Słoni Morskich, ogród zoologiczny). W czasie każdej misji możemy kolekcjonować różnego rodzaju gadżety (rybki, płatki śniegu, nuty piosenek itp.), które w różnoraki sposób pomagają nam w rozgrywce. Co ciekawe, Mumble nie jest bohaterem statycznym – w zależności od wybranego poziomu, nasz pingwin znajduje się w różnym stadium rozwoju, może więc być zarówno młodziutkim, ciekawym świata pingwinkiem, jak i dorosłym i nieco dojrzalszym zwierzęciem.

Happy Feet to także, a de facto przede wszystkim, gra dla całej rodziny, nie dziwi więc rozbudowana obsługa rozgrywki wieloosobowej. W Family Mode do dwóch graczy jednocześnie konkuruje w jednym z kilku dostępnych trybów rozgrywki, m.in. w zjeździe z góry na brzuchu, turnieju tanecznym czy pływaniu rytmicznym.


KUNIEC
Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: Wieczorek zapoznawczy
Wieczorek zapoznawczy

Pan kaowiec wystąpił z powitalna mową
Piękną ze stołówki zrobiono salę balową
Podziękujmy brawami panu kierownikowi
Dba o to, by nic nie brakowało temu turnusowi
Prosimy o gromkie brawa ,a kierownika o słowo
Tradycyjnie wybierzemy turnusową królową
Zaczął pan kierownik... jeszcze na początku
Podam krótko kilka informacji dla porządku
Delektujemy się tylko bezalkoholowy drinkami
Orkiestra pana Janka do białego rana jest z nami
W bufecie na państwa pyszne potrawy czekają
Naszą kuchnie starzy bywalcy dobrze znają
No cóż życzę paniom i panom wspaniałego balu
Przypominam tańczymy w stołówkowym halu

Och zagrała muzyka lustrują się panie i panowie
Każdy cos tam myśli , głośno tego nie wypowie
Jak szykownie choć kolorowo ubrane są panie
Zaś każdy z panów wbił się w krawat i ciemne ubranie
Te wymyślne pań fryzury , jakby prosto od fryzjera
Tylko jam szara myszka ,a niech to cholera
Myślałam ,że sanatorium to nie rewia mody
Mam nad nimi przewagę -mnie nie brak urody
Wyraźnie widzę ,że moja uroda bije na głowę
Te wszystkie kandydatki na balu królowe
Na parkiecie pustki, na stole stygnie cienka kawa
Tylko wszyscy oranżadę piją, ładna mi zabawa

Kasia co wspólnie mieszkamy , oranżady mi nalała
Wypiłam , łzy mi popłynęły - ona się zaśmiała
O głupia Ty ,głupia przecież to czysta wódeczka
A tu na zagrychę masz kiszonego ogóreczka
Wypijemy jeszcze po jednym i w tany ruszamy
Dziś wieczorek zapoznawczy czasu już nie mamy
Kto się dziś nie załapie na przystojnego chłopa
To mo przekichane mo po prostu po ptokach
Tak zawsze mówiła moja babka ze śląskiej krainy
Uschniecie w sanatorium bez chłopa dziewczyny
Tom wypiła jeszcze jednego i drugiego dla kurażu
Patrzę- Och jak wyprzystojniał ten pan od razu

Tamten przystojniak - co siedzi przy drugim stoliku
Mrugnął do mnie - mimo ,że przy dziewczyn bez liku
W ten pan Janek z orkiestry powiedział do mikrofonu
Białe tango, panie proszą panów , y do dobrego tonu
Przypominam pięknym damom nie należy odmawiać
Halo ,panie Zenku gdzie to ? Co ? Pan już idzie spać
Toż to dopiero początek naszego balu ,wspólnej zabawy
Pan nie tańczy – och zaraz pan nabierze wprawy
Jak pan biodro partnerki na swym biodrze poczuje
Szybko z pana nieśmiałość gdzieś daleko hen wyparuje

Ożesz ta pani co wczoraj o lasce chodziła
Z tym przystojnym dziś pierwsza na parkiecie wybyła
Kiedy białe argentyńskie tango muzyka zagrała
Kobieca wiara z zawrotna prędkością wstawała
Jakby krzyknął ktoś - Rany boskie tu się pali
Na wyścigi ruszyły czyżby pożar wybuch na sali
Biegły jedna przed drugą na wyścigi prawie
Teraz wiem ,że każda kuracjuszka przecież wie
Jak na zapoznawczym nie załapiesz pana
Do końca turnusu już jesteś w kurorcie przegrana
Jakie wymyślne figury taneczne wszyscy tu znają
Niczym zawodowcy nogi przeplatają

Tylko ja bidula com pierwszy raz w kurorcie
Nie znała takich figur jak w tanecznym sporcie
Każda para do siebie w tańcu przytulona
Tak blisko jak nie nigdy nie tańczy ze sobą mąż i żona
Mój stary to przy tangu na dystans mnie wodzi
Przytul się do mnie proszę ,a on - w tańcu nie uchodzi
Mnie chyba co raz bardziej alkohol do głowy uderza
A do tego w mym kierunku ten przystojniak zmierza
Co ? On do walca mnie prosi i w rękę całuje
Ależ on przystojny jak cudownie się czuję
Po całym parkiecie w szalonym tańcu wiruję
Żyć mi się chce ,wspólnie z nim do nieba wzlatuję...

Kiedym rano po balu obudziła się w wymiętej pościeli
Na karteczce było napisane
Było cudownie!!!
Ale nic nas nie łączy a wszystko dzieli !


Rys B. Kraków 25.08.2003 godz. 1346





Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: Pan Kleks Roma
Byłyśmy w piątek - ja z moimi dziewczynami i moja przyjaciółka ze swoim synem.

Ania (14 lat) i Zosia (11 lat), jak juz pisałam, same tańczą i musicale są ich
pasją. Były na "Kleksie" juz drugi raz i patrzyły na to okiem "fachowców" ;-)
Całą drogę do domu słuchałam potem dyskusji o tym, kto i gdzie nie trafił w
odpowiednia nutę, oraz jakiego rodzaju figury taneczne pojawiały się w
poszczególnych numerach. Teraz zyją nadzieją, że po wakacjach bedzie casting do
obsady dziecięcej ;-)))

Julka i Aleks - siedmiolatkowie, fachowcami nie są i po prostu oglądali
spektakl z zachwytem.

aeiou2 napisała:

> Roma na mapie teatrów to jak tvn na mapie telewizji. komercja i jeszcze raz
> komercja. Jesli chcesz ,żeby teatr uwrażliwiał twoje dziecko, rozwijał
> wyobrażnie, żeby dziecko poczulo magię, to nie prowadz go do romy. Jesli
>chcesz zobaczyc show, kolorowe kostiumy , swiatła i nie wynieść po spektaklu
>jakichś przemyślen-idz do romy.

sonia15 napisała:

> Jak dla mnie spektakl jest za bardzo filmowy- wspaniałe projekcje Bagińskiego-
> są jednak mało teatralne, zgadzam się ze kompletnie nie rozwijają dziecięcej
> wyobraźni- bo dzicko ma wszystko wprost podane!W scenie ZOO- zwierząta- lalki
> giną w zetnkneciu z przytłaczającymi grafikami skaczących małp, palm, i
> latającego dzika..

Nie giną - Julka zauważyła każde z tych zwierząt z origami. Wołała: "O,
żyrafa !!!", "Struś, widzisz strusia ??!!", także wtedy, gdy pojawiały się w
finale. Ogromnie podobał jej się Kleksolot, latajacy nad widownią i sceny
podwodne. Piosenki o zwierzętach, wyspach Bergamutach i Kaczce Dziewczce śpiewa
do dziś.
Ania i Zosia zachwycały się sceną z Nibytymi - niesamowity nastrój osiągniety
przy pomocy dymów i laserów.

Moje wrażenia ???
Po pierwsze - kiedy dowiedziałam się, że w Akademii są dziewczyki, od razu
się "zjeżyłam", bo nie lubie tak daleko idących ingerencji w orginał. Tymczasem
to nie razi - dziewczynki są córkami ogrodnika Akademii i ich obecność jest
naturalna, a równocześnie wnoszą tam trochę życia (i zdecydownie lepiej tańczą
niż chłopcy ;-)
Po drugie - jak na moją wytrzymałość działo się za dużo, ale podobnie czułam
się ostatnio w kinie na "Rodzince Robinsonów". Dzieje się dużo, szybko i
wielopłaszczyznowo ;-) Zdecydowanie nie jest to spektakl dla przedszkolakow !!!
Pierwsza część jest wyraźnie lepsza - spójna i w dobrym tempie. Druga - robiła
wrażenie komponowanej trochę na siłę.

A pojawienie się Alojzego Bąbla Julka skwitowała: "Wygląda zupełnie jak Piotr
Rubik" :-)))

W porównaniu z "Piotrusiem Panem", na którym byłysmy kilka lat temu, tu się
dzieje więcej. Tamten spektakl był wolniejszy, bardziej wysmakowany i
zdecydowanie mniej filmowy. Za to nie została nam z niego w pamięci żadna
melodia :-(

Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: Trójmiasto 20-21.02.2010r Anna Dębicka t.cygański
Trójmiasto 20-21.02.2010r Anna Dębicka t.cygański
Zapraszamy na warsztaty z taborowego tańca cygańskiego z Anna Dębicką

TANIEC CYGAŃSKI

Warsztat tańca cygańskiego skierowany jest do osób zupełnie początkujących. W
programie warsztatu charakterystyczna praca rąk oraz podstawowe kroki i figury
taneczne, wykorzystywane w taborowym tańcu cygańskim zwanym Serbianką.
Uczestniczki poznają również pracę taneczną spódnicy oraz tzw. „elementy
zaskoczenia”, wykorzystywane w tańcu, które zamkną się w choreografię taneczną.

W zależności od postępów w nauce Pań, zrealizowana zostanie choreografia
zbiorowa – wykorzystywana jako finał występu, gdzie każda z tancerek wykonuje
solowo wybraną figurę taneczną i zaprasza do prezentacji następną Panią.

Stanowi to świetną zabawę i integruje grupę taneczną.

ROZKŁAD ZAJĘĆ:
Sobota (20.02.2010) godz. 14:30 – 16:30 (2 h tańca)
Niedziela (21.02.2010) godz. 10:30 – 12:30 (2 h tańca)

CENNIK
Cena warsztatu do 4 lutego 2010:90 zł zaliczka 40 zł (4 h tańca)
Cena warsztatu od 5 lutego 2010120 zł zaliczka 40 zł (4 h tańca)

W celu rezerwacji miejsca obowiązuje wpłata bezzwrotnej zaliczki wg powyższego
cennika. O zapisie na warsztat decyduje kolejność wpłat zaliczek.

W dniach 19-21 lutego 2010 odbywają się również warsztaty tańca brzucha. W
przypadku wpłaty zaliczki na dwa warsztaty uczestnik otrzymuje 30 zł zniżki od
drugiego warsztatu.

JAK SIĘ UBRAĆ
Polecam strój swobodny, niekrępujący ruchów, mile widziana spódnica do kostek
– szyta przynajmniej z koła.Taniec wykonywany jest w baletkach lub boso.

MIEJSCE WARSZTATU
STUDIO TAŃCA LA PASION, GDANSK-ZASPA, ul. Pilotów 3 znajduje się 5 minut drogi
od przystanku SKM Gdańsk- Zaspa, na pierwszym piętrze pawilonów handlowych
należących do Sp-ni Mieszkaniowej Młyniec. Kompleks pawilonów mieści się tuż
przy kościele Św. Kazimierza. Sposób dojazdu opisano w zakładce lokalizacja i
dojazd.

SPOSÓB PŁATNOŚCI
Bezzwrotną zaliczkę lub pełna kwotę za kurs (które stanowią jednocześnie
gwarancję rezerwacji miejsca) należy przekazać na konto:

STUDIO TAŃCA LA PASION Beata Jasnoch,
Bank Zachodni WBK S.A. I O/Sopot
77 1090 1098 0000 0001 0077 6921

Dokonując wpłaty za warsztat prosimy dostarczyć swoje adresy e-mail i numery
telefonów. Osoby, które nie przekażą swoich danych kontaktowych nie zostaną
powiadomione o ewentualnych zmianach i nie będzie im przysługiwał w takim
wypadku zwrot zaliczki

Płatności można również dokonać gotówką w Studiu Tańca La Pasion, w godzinach
pracy Recepcji. pn. – pt. godz. 17:00-20:00

KONTAKT
Beata Jasnoch,
lapasion@lapasion.pl,
tel. 0-501 50 31 35, 0-58 522 94 73
www.lapasion.pl


TANIEC CYGAŃSKI
Typowy taniec taborowy cyganów polskich. Jest to forma przekazywana z
pokolenia na pokolenie, dlatego osoby spoza taboru nie miały do niedana
możliwości nauki. Tańczony przede wszystkim solowo, w spontaniczny sposób
improwizowany. Różnorodność i układ tańca cygańskiego uzależniony jest jedynie
od nastroju i umiejętności tancerki oraz od tego, co chce wyrazić. Podczas
tańca wykorzystuje długą, kolorową suknię, która wiruje w rytm muzyki tworząc
cudowne obrazy.
Typowy taniec taborowy cyganów polskich. Jest to forma przekazywana z
pokolenia na pokolenie, dlatego osoby spoza taboru nie miały do niedana
możliwości nauki. Tańczony przede wszystkim solowo, w spontaniczny sposób
improwizowany. Różnorodność i układ tańca cygańskiego uzależniony jest jedynie
od nastroju i umiejętności tancerki oraz od tego, co chce wyrazić. Podczas
tańca wykorzystuje długą, kolorową suknię, która wiruje w rytm muzyki tworząc
cudowne obrazy.

ANNA DĘBICKA

Wieloletnia solistka Cygańskiego Teatru Muzycznego “TERNO”, znana z transmisji
telewizyjnych festiwalu “Romane Dyvesa”. Współpracowała z Januszem
Józefowiczem w cyklu koncertów “Cygański Wieczór” w Teatrze Buffo oraz z
Piotrem Rubikiem w dziele stworzonym z okazji 750 lecia Miasta Gorzowa Wlkp
p.n. “Habitat” Szkoliła się m.in. u rosyjskich solistek tańca cygańskiego,
pobierała nauki z tańca charakterystycznego oraz belly dance i bollywood.
Instruktor i choreograf, specjalizuje się w typowym tańcu taborowym cyganów
polskich. Jest to forma przekazywana z pokolenia na pokolenie, dlatego osoby
spoza taboru nie miały do niedawna możliwości zaznajomienia się z tym pięknym,
kobiecym, spontanicznym tańcem.

Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: Festiwal tańca Nova Orient 2008
Witam,
Nie wiem o co tu chodzi... zarejestrowałam się bo mi się śmiać chce i tyle... jakies afery o daty... powiem tak... zaliczylam w swym zyciu kilka nauczycielek tb- z roznym stażem dydaktycznym... z doswiadczenia mojego-tylko mojego podkreslam -wynika ponura prawidlowosc- im dluzszy staz tym gorsze zajecia... nie mowiac o tym, ze kwestie np. profesjonalnej rozgrzewki, rozciągania, ochrony przed urazami czy świadomości anatomii to już raczej w moim przypadku była totalna porazka... Suraiya jest moja najswiezsza nauczycielka i pierwszy raz czuje, ze tancze swiadomie, "z glowa" a nie odtwarzam cos cialem nic z tego nie rozumiejac - teraz moje cialo lepiej reaguje, przede wszystkim rozumiem co się z nim dzieje, co pracuje, nic mnie po zajeciach nie boli, rozciaganie poprawilo moja ogolna sprawnosc a wskazane przez Suraiye cwiczenia wzmacniajace np. dolna czesc brzucha pozwolily wykonac figury taneczne, których wczesniej bym nie wykonala.
Wiedza z dziedziny fitnessu jest wiec bardzo cenna i jest to spory atut. Ale ja nie o tym chcialam... troszke smiac mi się chce z czegos innego - pisze tu ktos jakie to wspaniale, profecjonalne sa tancerki z grupy Marakesz i absolutnie nie smialabym mowic, ze nie sa... wrecz przeciwnie... tylko, ze... jeszcze niedawno stalam obok dwoch z nich na zajeciach... wlasnie u Suraiyi )) Podobno jedna z nich nawet sobie u niej lekcje prywatne wziela )) Piszecie tu, i pewnie slusznie, ze to super tancerki które powygrywaly i moglyby powygrywac rozne konkursy... i jakos znajuja inspiracje i najwyrazniej doceniaja umiejetnosci taneczne Suraiyi i sposób prowadzenia przez nia zajec Wiec chyba to czy uczy rok krocej czy dluzej nie ma jednak znaczenia-i stanowi klopot tylko dla Was tutaj a nie dla realnych uczestniczek zajec z Suraiya, które sa zadowolne, wiem, ze kilka z nich już się tu wypowiadalo tez nie mogac na to patrzec. Powiem krotko- u niej nauczylam się najwiecej w najkrotszym czasie!!! Dla mnie moglaby uczyc i od tygodnia- widzialam ja na pokazach, jej taniec mi sie podoba i chcialabym tak tanczyc i co wlasciwie najwazniejsze- przekazuje wiedze tak jasno, ze potrafi nauczyc- wiec jaka dla mnie to roznica czy uczy rok dluzej, krocej czy zaczela tydzien temu? Widze jak tanczy, uczy dobrze to co za roznica od kiedy? Czy zmienia to jakosc przekazanej przez nia wiedzy czy umiejetnosci? Bo ja nie rozumiem?
Ciesze się, ze zupelnie się stad "oddalila"- wszystko ma teraz na stronie, dziewczyny, które ja cenia znajda co trzeba by się u niej uczyc czy zobaczyc ja w tancu. No szkoda, ze taka jakas napieta tu atmosfera, bo sama idea forum fajna. Na szczescie kazda z nas wie swoje i jej rozwoj jest najlepszym dowodem na dobra nauke przez suraiye. A jej wiedza fitnessowa o ktorej tu mowicie cos tam sobie sugerujac, ze to inna bajka to wielki skarb dla kursantek i ich zdrowia.
No... to tyle. Chyba nikogo niczym nie urazilam, napisalam tylko swoje zdanie do ktorego mam prawo gdyz trudno jakos mi tak było obojetnie na to patrzec...
To wszystkiego dobrego- zmykam- bo ja tu wlasciwie nie bywam. Wydaje mi się, ze sprawa jest niewarta tej calej agresji... Zycze wszystkim wiosennego nastroju! Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: SŁOWNIK GWARY RADOMSKIEJ

klechcić,klichcić-gadać

u'klechcić-wymyślić jakąś historię

łach,łachman-dziad;kobieta lekkich obyczajów;stare ubranie,szmata

łachmaniarz,łachudra-dziad,żebrak

łacha-łaska

łagoda-łagodny,spokojny

ładzić-łagodzić

(u'łagodzić-przywrócić spokój)

łacno-chętnie

jaja umoczyć-wpaść w kłopoty

('jaja w majonezie!'-niedobrze)

łapserdak-obszarpaniec,łobuz

łaskawca-człowiek któremu coś zawdzięczamy

łasić się-przypodobywać;prosić o pomoc

łaszczyć się-łakomić się na co

(po'łasczył się-skusił się)

łazikij-włoczęga

łazikować-wędrować,obijać się

'mieć 'łeb'-być cwanym

('ma 'łeb na karku'-cwany)

łebski-zdolny,cwany

łepek-gnojek

łania-zgrabna,piękna dziewczyna

('jak 'łania')

łatać dach-naprawiać dach

wstawić łatę-zastawić dziurę np.

przyłatać-zastawić dziurę np.

łatnąć-zastawić coś,zasłonić

('ile masz lat?
-tyle co na stodole lat,
każda łata po trzy lata!
-no to ile tych łat?
osim!
-masz dwadzieścia cztery lata!'-Powiśle)

łechtać kogo(w podniebienie)-chwalić,dogadzać

łajać-oszukiwać,zwodzić,wyłudzać

łajno-zwierzęce odchody;coś złego,brzydkiego

wejść w 'łajno-mieć kłopoty

łełun-mówiący po wiejsku(Przytyk)

łełunić-mówić po wiejsku(Przytk)

łomotnąć-uderzyć kogo,zdzielić;zastukać

łoni-dawniej(Powiśle)

łońskiego roku-ub.roku

łomotać-pukać;bić;stukać

łoś-głupek,nierozgarnięty facet

łowić-szukać,naciągać

łożyć na kogoś-utrzymywać kogoś

łuk-zakręt,zakole

łukiem chodzić-zakręcać,omijać;być pijanym

łupnąć-uderzyć,zdzielić;zastukać

łupka-kawałek drewna

łupina-także odłamek

'łupnia dać komuś'-zbić kogoś,dać nauczkę

łykać-dać się nabierać;chwytać przynętę

łykać-przyswajać,rozumieć

kadzić komu-chwalić,podlizywać się

głupia kaczka-kobieta

kaczym chodem chodzić-kolebać się na boki przy chodzeniu

('chodzi jak kaczka')

kacza morda-obraźliwe określenie

kuper-tyłek

('idź,bo jak cię kopnę w ten twój 'kaczy kuper!')

łudzić kogo-udawać ,że będzie dobrze

('łudzi ją'-chłopak który roztacza przed dziewczyną piękne wizje)

łoblodra-niegrzeczna dziewczyna

łypać oczami-przyglądać się,wpatrywać

łody-ode,od

'łody łody,ło da dana,dana dana ,łody,łody!'-przyśpiewka

po'łamało cię?-zgłupiałeś?

połamaniec-niezdara,kaleka

('taniec,połamaniec-strasznie trudne figury taneczne)

łoić-pić;bić;chędożyć dziewuchę

na'łojony-upity

łobzować(dupę)-bić;chędożyć dziewuchę

łatwić-załatwiać

łabudzić,łabudać-gromadzić,zbierać,ciągnąć;płakać(?)

łabudać-łagodzić(?),usypiać dziecko(?)

('siedź cicho bo dostaniesz łychą po łbie')

baleron-gruba kobieta

balerony-grube nogi




Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: 34 - Rb13
X list Matrony Polskiej
List X Matrony Polskiej
Czyli zapoznawczy wieczorek

Pan kaowiec wystąpił z powitalna mową
Piękną ze stołówki zrobiono salę balową
Podziękujmy brawami panu kierownikowi
Dba o to, by nic nie brakowało temu turnusowi
Prosimy o gromkie brawa ,a kierownika o słowo
Tradycyjnie wybierzemy turnusową królową
Zaczął pan kierownik... jeszcze na początku
Podam krótko kilka informacji dla porządku
Delektujemy się tylko bezalkoholowy drinkami
Orkiestra pana Janka do białego rana jest z nami
W bufecie na państwa pyszne potrawy czekają
Naszą kuchnie starzy bywalcy dobrze znają
No cóż życzę paniom i panom wspaniałego balu
Przypominam tańczymy w stołówkowym halu

Och zagrała muzyka lustrują się panie i panowie
Każdy cos tam myśli , głośno tego nie wypowie
Jak szykownie choć kolorowo ubrane są panie
Zaś każdy z panów wbił się w krawat i ciemne ubranie
Te wymyślne pań fryzury , jakby prosto od fryzjera
Tylko jam szara myszka ,a niech to cholera
Myślałam ,że sanatorium to nie rewia mody
Mam nad nimi przewagę -mnie nie brak urody
Wyraźnie widzę ,że moja uroda bije na głowę
Te wszystkie kandydatki na balu królowe
Na parkiecie pustki, na stole stygnie cienka kawa
Tylko wszyscy oranżadę piją, ładna mi zabawa

Kasia co wspólnie mieszkamy , oranżady mi nalała
Wypiłam , łzy mi popłynęły - ona się zaśmiała
O głupia Ty ,głupia przecież to czysta wódeczka
A tu na zagrychę masz kiszonego ogóreczka
Wypijemy jeszcze po jednym i w tany ruszamy
Dziś wieczorek zapoznawczy czasu już nie mamy
Kto się dziś nie załapie na przystojnego chłopa
To mo przekichane mo po prostu po ptokach
Tak zawsze mówiła moja babka ze śląskiej krainy
Uschniecie w sanatorium bez chłopa dziewczyny
Tom wypiła jeszcze jednego i drugiego dla kurażu
Patrzę- Och jak wyprzystojniał ten pan od razu

Tamten przystojniak - co siedzi przy drugim stoliku
Mrugnął do mnie - mimo ,że przy dziewczyn bez liku
W ten pan Janek z orkiestry powiedział do mikrofonu
Białe tango, panie proszą panów , y do dobrego tonu
Przypominam pięknym damom nie należy odmawiać
Halo ,panie Zenku gdzie to ? Co ? Pan już idzie spać
Toż to dopiero początek naszego balu ,wspólnej zabawy
Pan nie tańczy – och zaraz pan nabierze wprawy
Jak pan biodro partnerki na swym biodrze poczuje
Szybko z pana nieśmiałość gdzieś daleko hen wyparuje

Ożesz ta pani co wczoraj o lasce chodziła
Z tym przystojnym dziś pierwsza na parkiecie wybyła
Kiedy białe argentyńskie tango muzyka zagrała
Kobieca wiara z zawrotna prędkością wstawała
Jakby krzyknął ktoś - Rany boskie tu się pali
Na wyścigi ruszyły czyżby pożar wybuch na sali
Biegły jedna przed drugą na wyścigi prawie
Teraz wiem ,że każda kuracjuszka przecież wie
Jak na zapoznawczym nie załapiesz pana
Do końca turnusu już jesteś w kurorcie przegrana
Jakie wymyślne figury taneczne wszyscy tu znają
Niczym zawodowcy nogi przeplatają

Tylko ja bidula com pierwszy raz w kurorcie
Nie znała takich figur jak w tanecznym sporcie
Każda para do siebie w tańcu przytulona
Tak blisko jak nie nigdy nie tańczy ze sobą mąż i żona
Mój stary to przy tangu na dystans mnie wodzi
Przytul się do mnie proszę ,a on - w tańcu nie uchodzi
Mnie chyba co raz bardziej alkohol do głowy uderza
A do tego w mym kierunku ten przystojniak zmierza
Co ? On do walca mnie prosi i w rękę całuje
Ależ on przystojny jak cudownie się czuję
Po całym parkiecie w szalonym tańcu wiruję
Żyć mi się chce ,wspólnie z nim do nieba wzlatuję...

Kiedym rano po balu obudziła się w wymiętej pościeli
Na karteczce było napisane
Było cudownie!!!
Ale nic nas nie łączy a wszystko dzieli !


Rys B. Kraków 25.08.2003 godz. 1346

Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: ### spiski i plotki 031
Breton pogłębiony czyli rzecz o zapisie automatycznym

Droga wyobraźnio, najbardziej w tobie kocham to, że nie przebaczasz. [...]
Jeżeli czysto informacyjny styl, którego przykładem jest przytoczone tu
zdanie ["Markiza wyszła o piątej"], panuje niepodzielnie w powieściach, to
trzeba chyba przyznać, że ambicja autorów nie sięga zbyt daleko.
Okolicznościowy, gubiący się w szczegółach charakter każdego ich zapisu
nasuwa mi podejrzenie, że bawią się moim kosztem. Nie pozostawiają mi
żadnych wątpliwości co do osoby bohatera: czy będzie blondynem, jak się
będzie nazywał, czy wstąpimy po niego latem? Wszystkie te kwestie muszą być
rozstrzygnięte raz na zawsze, i to na poczekaniu; jedyna rzecz, jaką
pozostawiono do mojego uznania, to zamknąć książkę, co chętnie robię nie
doczytawszy do końca pierwszej strony. A te opisy! Nic się nie da porównać z
ich pustką; to po prostu nagromadzenie katalogowych obrazków; autor pozbywa
się ostatnich skrupułów i korzysta z okazji, aby mi podrzucić widokówki,
licząc na to, że zjedna mnie komunałami. [...] Wierzę w to, że te dwa na
pozór tak przeciwstawne sobie stany, jak sen i jawa, w przyszłości stopią
się w pewnego rodzaju rzeczywistość absolutną, w  n a d r e a l n o ś ć
[...]. [AndrĂŠ Breton, Manifest surrealizmu]

AndrĂŠ Breton (1896-1966) - z wykształcenia psychiatra, surrealista,
absolutny.

----------------------------------------

Na drodze San Romano

Poezję uprawia się w łóżku tak jak miłość
Jej rozrzucona pościel jest jutrzenką rzeczy
Poezję uprawia się w lasach

Ona ma całą przestrzeń jakiej potrzebuje
Nie zwyczajną lecz inną stwarzaną

        Oka kani
        Rosy na widełkach skrzypu
        Wspomnienia pewnej butelki traminera
        Oszronionej na srebrnej tacy
        Wysokiego pręta turmalinu na morzu
        Drogi przygody umysłu
        Która wspina się stromo
        Przystanek - i natychmiast zarasta

Tego nie wykrzykuje się na dachach
Nie uchodzi zostawiać drzwi na oścież
Lub wzywać świadków

        Ławice ryb żywopłoty sikorek
        Szyny przy wjeździe na wielki dworzec
        Odbicia dwóch brzegów rzeki
        Bruzdy w miękiszu chleba
        Pęcherzyki na powierzchni strumienia
        Dni kalendarza
        Dziurawiec

Aktu miłości i aktu poezji
Nie da się pogodzić
Z czytaniem na głos gazety

        Co znaczy promień słońca
        Niebieskie światło związujące błyski
                na siekierze drwala
        Nić latawca w kształcie serca lub niewodu
        Rytmiczne klaskanie ogona bobra
        Skwapliwość błyskawicy
        Sypnięcie cukierków z wysokości starych
                schodów
        Lawina

Wylęgarnia uroków
Nie panowie to nie jest Departament
Ani wyziewy koszar w niedzielę wieczorem

        Przezroczyste figury taneczne ponad
                kałużami
        Oddzielenie ciała kobiety od ściany
                przy pomocy dźgnięcia sztyletem
        Jasne spirale dymu
        Twoje loki
        Wypukłość gąbki z okolic Filipin
        Zasznurowany wzorem koralowy wąż
        Bluszcz wstępujący w ruiny
        Ona ma cały czas przed sobą

Zespolenie z poezją zespolenie ciał
Dopóki trwa
Broni wszelkiego wejrzenia w nędzę świata.

[AndrĂŠ Breton, przeł. Krystyna Rodowska]

----------------------------------------

Świt rozlewał się po niebie niczym olej z dziurawego tankowca. "Dobrze by
było nie spać" pomyślał Mano i się obudził. Wiatr właśnie zaczął tarmosić
szklanymi taflami jak zwykle oburzony, że trzymają go na dworze - "Skandal,
skandal, skandal". "Na pewno okno w kuchni". Po drodze złapał szklankę z
wodą i wlał ją do gardła. Rzeczywiście, jedno skrzydło starało się wyrwać z
zawiasów grzęznąc co chwila w białej sieci firanki. Przestraszone talerze
umykały ze stołu na podłogę rozbiegając się chyłkiem po wszystkich kątach.
"Stać! Ani kroku dalej!" wrzasnął Mano gwożdżąc kijem od szczotki rozbrykane
skrzydło. Jęknęły framugi. Uparciuch pchał się teraz przez lufcik. Zagrały
patelnie i rondle. Deszcz uderzył w przeraźliwy krzyk mewy. Charczące
ożeglowanie kipiało w olejowej misie bezzębnego uśmiechu. Wykrawane ciastko
skwierczało na czerwonym od czerwoności niebie. Anioły spadały prosto w
marmoladę z drutu kolczastego. Koniec jest bliski. Najdalej od głowy jest
nos kłamczucha - wystaje cztery przecinek trzy metra nad poziom morza. Nie
rysuje wraków, bo mu się po prostu nie chce. Pytanie dlaczego wydaje się być
nie na miejscu podobnie zresztą jak pięść w okolicy oka hakiem. Haczyk
zaskoczył. Przestało. Mano położył się spać.

[Telik]

Pozdrawiam, Telik.

Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: ### spiski i plotki 031

Breton pogłębiony czyli rzecz o zapisie automatycznym

Droga wyobraźnio, najbardziej w tobie kocham to, że nie przebaczasz. [...]
Jeżeli czysto informacyjny styl, którego przykładem jest przytoczone tu
zdanie ["Markiza wyszła o piątej"], panuje niepodzielnie w powieściach, to
trzeba chyba przyznać, że ambicja autorów nie sięga zbyt daleko.
Okolicznościowy, gubiący się w szczegółach charakter każdego ich zapisu
nasuwa mi podejrzenie, że bawią się moim kosztem. Nie pozostawiają mi
żadnych wątpliwości co do osoby bohatera: czy będzie blondynem, jak się
będzie nazywał, czy wstąpimy po niego latem? Wszystkie te kwestie muszą być
rozstrzygnięte raz na zawsze, i to na poczekaniu; jedyna rzecz, jaką
pozostawiono do mojego uznania, to zamknąć książkę, co chętnie robię nie
doczytawszy do końca pierwszej strony. A te opisy! Nic się nie da porównać z
ich pustką; to po prostu nagromadzenie katalogowych obrazków; autor pozbywa
się ostatnich skrupułów i korzysta z okazji, aby mi podrzucić widokówki,
licząc na to, że zjedna mnie komunałami. [...] Wierzę w to, że te dwa na
pozór tak przeciwstawne sobie stany, jak sen i jawa, w przyszłości stopią
się w pewnego rodzaju rzeczywistość absolutną, w  n a d r e a l n o ś ć
[...]. [AndrĂŠ Breton, Manifest surrealizmu]

AndrĂŠ Breton (1896-1966) - z wykształcenia psychiatra, surrealista,
absolutny.

----------------------------------------

Na drodze San Romano

Poezję uprawia się w łóżku tak jak miłość
Jej rozrzucona pościel jest jutrzenką rzeczy
Poezję uprawia się w lasach

Ona ma całą przestrzeń jakiej potrzebuje
Nie zwyczajną lecz inną stwarzaną

 Â       Oka kani
 Â       Rosy na widełkach skrzypu
 Â       Wspomnienia pewnej butelki traminera
 Â       Oszronionej na srebrnej tacy
 Â       Wysokiego pręta turmalinu na morzu
 Â       Drogi przygody umysłu
 Â       Która wspina się stromo
 Â       Przystanek - i natychmiast zarasta

Tego nie wykrzykuje się na dachach
Nie uchodzi zostawiać drzwi na oścież
Lub wzywać świadków

 Â       Ławice ryb żywopłoty sikorek
 Â       Szyny przy wjeździe na wielki dworzec
 Â       Odbicia dwóch brzegów rzeki
 Â       Bruzdy w miękiszu chleba
 Â       Pęcherzyki na powierzchni strumienia
 Â       Dni kalendarza
 Â       Dziurawiec

Aktu miłości i aktu poezji
Nie da się pogodzić
Z czytaniem na głos gazety

 Â       Co znaczy promień słońca
 Â       Niebieskie światło związujące błyski
 Â               na siekierze drwala
 Â       Nić latawca w kształcie serca lub niewodu
 Â       Rytmiczne klaskanie ogona bobra
 Â       Skwapliwość błyskawicy
 Â       Sypnięcie cukierków z wysokości starych
 Â               schodów
 Â       Lawina

Wylęgarnia uroków
Nie panowie to nie jest Departament
Ani wyziewy koszar w niedzielę wieczorem

 Â       Przezroczyste figury taneczne ponad
 Â               kałużami
 Â       Oddzielenie ciała kobiety od ściany
 Â               przy pomocy dźgnięcia sztyletem
 Â       Jasne spirale dymu
 Â       Twoje loki
 Â       Wypukłość gąbki z okolic Filipin
 Â       Zasznurowany wzorem koralowy wąż
 Â       Bluszcz wstępujący w ruiny
 Â       Ona ma cały czas przed sobą

Zespolenie z poezją zespolenie ciał
Dopóki trwa
Broni wszelkiego wejrzenia w nędzę świata.

[AndrĂŠ Breton, przeł. Krystyna Rodowska]

----------------------------------------

Świt rozlewał się po niebie niczym olej z dziurawego tankowca. "Dobrze by
było nie spać" pomyślał Mano i się obudził. Wiatr właśnie zaczął tarmosić
szklanymi taflami jak zwykle oburzony, że trzymają go na dworze - "Skandal,
skandal, skandal". "Na pewno okno w kuchni". Po drodze złapał szklankę z
wodą i wlał ją do gardła. Rzeczywiście, jedno skrzydło starało się wyrwać z
zawiasów grzęznąc co chwila w białej sieci firanki. Przestraszone talerze
umykały ze stołu na podłogę rozbiegając się chyłkiem po wszystkich kątach.
"Stać! Ani kroku dalej!" wrzasnął Mano gwożdżąc kijem od szczotki rozbrykane
skrzydło. Jęknęły framugi. Uparciuch pchał się teraz przez lufcik. Zagrały
patelnie i rondle. Deszcz uderzył w przeraźliwy krzyk mewy. Charczące
ożeglowanie kipiało w olejowej misie bezzębnego uśmiechu. Wykrawane ciastko
skwierczało na czerwonym od czerwoności niebie. Anioły spadały prosto w
marmoladę z drutu kolczastego. Koniec jest bliski. Najdalej od głowy jest
nos kłamczucha - wystaje cztery przecinek trzy metra nad poziom morza. Nie
rysuje wraków, bo mu się po prostu nie chce. Pytanie dlaczego wydaje się być
nie na miejscu podobnie zresztą jak pięść w okolicy oka hakiem. Haczyk
zaskoczył. Przestało. Mano położył się spać.

[Telik]

Pozdrawiam, Telik.

Jeszcze się nie zdarzyło,żebym miała taką pustkę czytając spiski:(


pozdrawiam
salsa

Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku



Temat: Festiwal tańca Nova Orient 2008
Z nieskrywanym skonfundowaniem odpowiadam- bo jeszcze rzezczywiscie
ktos jest gotow pomyslec, ze nie odpowiadam z jakichs innych
wzgledow niz to, ze po prostu to wszystko bedzie zaraz na stronie.
Podam tutaj bowiem nie inne informacje, a te same które będą na
stronie (nie wiem zatem czy jest do końca celowe, ze je tu
zamieszczam) ale jeśli jest taka wyrazna potrzeba to proszę
uprzejmie.
Mam przyjemność dzielić się swa wiedza od końca 2005. Najpierw
zajmowałam się fitness belly dance- jestem bowiem od lat
instruktorka rekreacji ruchowej wiec było to pokrewne dla tej
wlasnie dziedziny, która wczesniej mnie pasjonowala i nadal
pasjonuje- mianowicie wspomnianego sportu/ fitnessu.
Pomyślałam, ze to wspaniale by łączyć ten cudowny taniec, jego
wybrane wspaniale rzeźbiące cialo figury taneczne w niezmienionej
formie i ćwiczenia kształtujące sylwetkę. Pokazałam kiedyś mała
próbkę- jako, ze w Polsce raczej wtedy to nie było znane (ja sama
zaczerpnęłam inspiracje z zagr.) wkrótce okazało się, ze wiele Pan
ceni sobie ćwiczenia fizyczne, które dają dobre efekty kształtujące
ciało i nie zmuszają ich jednocześnie do wyzbycia się swej
kobiecości (jak np. podczas aerobox gdzie kobiecy wdzięk zachować
raczej trudno, choć absolutnie nie mam zamiaru takich zajęć
deprecjonować) Wkrótce- od 2006- prowadziłam dalej FBD ale i tez
już typowy taniec brzucha gdyż zrozumiałam, ze to jest to co kocham
najbardziej i w pełni się na tym skoncentrowałam, nie szczędząc na
naukę głownie z nauczycielami zagranicznymi ani czasu ani innych
środków. Następnie wyjechałam z Polski, nie przerywając mojej
dalszej nauki szukalam dalszych okazji do rozwijania swych
umiejętności. Od powrotu do Polski z koncem maja 2007, dalej
prowadzę brzuszkowe zajęcia. Nadal oczywiście się szkole-sporo
jeżdżę na warsztaty- jeśli jest ktoś kto mnie interesuje to tu w
Polsce, jeśli akurat nie ma to gdy trzeba włóczę się po festiwalach,
konwencjach itp w innych krajach. Jak dotąd miałam zaszczyt uczyć
się od: niektóre mniej znane osoby pomijam choć czasem wiele się od
nich nauczyłam, ale sa np. z „drugiego końca świata” wiec ich pseudo
niewiele może Wam powiedzieć- czyli np. Aziza, B.H. Cifuentes,
Devon, O. Emam, Jillina, Leyla, K. Nagi, M. El Leisy, Marisa, A.
Nour, Nuriyya, M. Reda, Tito – w najbliższym czasie planuje jeszcze
kilka zagranicznych wyjazdów, które z pewnoscia wzbogaca mnie o nowe
inspiracje wiec to grono się poszerzy a biorąc pod uwagę moje plany
do końca tego roku dość znacznie wiec podane tu informacje i tak sie
juz w z koncem kwietnia zdezaktualizuja gdyz planuje kolejne
warsztaty za graniaca.
Pragnę ponownie nadmienić, iż nie uważam bym musiała zamieszczac
tutaj takie informacje, ale najwyraźniej jest taka potrzeba...
(zainteresowane Panie otrzymają „zdublowana wiedze” w tej materii
jako ze wszystkie te i inne informacje będą dostępne lada dzien. na
stronie) Stopniowo będę uzupełniała galerie o zdjęcia z wybranymi
nauczycielami, których udało ni się uchwycić w obiektywie (nie
zawsze mialam aparat, czasem np. były zdjęcia zbiorowe- prosiłam
kogoś by był uprzejmy mi je przesłać, ale „zapominał”, innym razem
organizator robił zdjęcia we własnym zakresie- miał rozesłać i
ponownie „nie udało się”- wiec nie wszystko mam uwiecznione poza tym
nie byłam nigdy zwolenniczka pstrykania fotek z każdym nauczycielem
bo to o niczym nie świadczy, ale mając doświadczenia z ostatnich dni
stopniowo będę je chyba odtąd stosunkowo „zawzięcie” pstrykać, by
znów ktoś tu zaraz nie napisał, ze to np konfabulacje. Chyba
generalnie od teraz będę wszystko „dokumentować” – każdy pokaz,
każde warsztaty bo widzę, ze „atmosfera właściwa tej profesji” tego
wymaga... Naturalnie ta nieco sztucznie wygenerowana potrzeba
wprowadzająca niepotrzebne „podenerwowanie”, niewątpliwie prowadzi
do dość przykrych wniosków dotyczących interakcji międzyludzkich w
tymże wąskim środowisku....ale coz- ludzie potrafia wygenerować
rożne potrzeby, wymogi, normy itp...
Drogie Panie! No coz- rozumiem- nie moglyscie poczekac te kilka dni
az strona ruszy wiec odpowiadam tutaj. Wydaje mi się, ze wyczerpałam
wszystkie kwestie...
Jeśli któraś z Pan miałaby jeszcze jakieś pytania to proszę
uprzejmie o kontakt na mail- suraiya_bellydance@interia.eu.
Wszystkie zainteresowane moja działalnością Panie odsyłam na
www.suraiya.pl , tam będą informacje o warsztatach, występach itp.-
kontakt ze mną zawsze o każdej porze dnia i nocy na wskazany
adres e-mail jako, ze raczej ograniczę swa dzialanosc na tym forum.
Chciałam jeszcze podziękować niektórym uczestniczkom tego forum za
cieple, maile w ostatnich dniach dot. tej sytuacji, jak również moim
uczennicom- nie wiedziałam, ze jesteście takie wspaniale- dzięki za
wszystkie dodające otuchy maile, sadze, ze dzięki tej sytuacji
jeszcze bardziej się z niektórymi z Was zbliżyłam, a wiecie ja
bardzo to sobie zawsze cenie
Wiem, ze z niektórymi z Was za kilka godzin się spotkam na pokazie
otwierającym Progressteron, bo mi pisałyście, ze bedziecie wiec może
jeszcze porozmawiamy o tym i owym
Tanczac, będę szukała wzrokiem Waszych życzliwych Twarzyczek
Do zobaczenia!
Pozdrawiam!
Suraiya
Przeglądaj więcej odpowiedzi z wątku